reklama

środa, 13 kwietnia 2011

Dlaczego sprzedajemy samochody

Czemu sprzedajemy samochody.

Autorem artykułu jest Bartosz Piecuch


Opis przyczyn, dla których sprzedajemy samochody. Ważne jest abyśmy zdali sobie sprawę, czemu tak naprawdę sprzedajemy i kupujemy samochody. Co jest siłą napędową rynku samochodów używanych?

Przyczyny wzmożonego ruchu w motoryzacji są dwie, co więcej są one sprzeczne, bo jedna wynika z założeń Sprzedającego, a druga Kupującego. W związku z otwarciem się rynku na samochody sprowadzane z zagranicy zarówno z jednej jak i z drugiej strony pojawiło się wielu chętnych, którzy coś na tej sytuacji chcą zyskać.

Najczęstszym powodem sprzedaży samochodu jest tak naprawę chęć pozbycia się auta, którego okres świetności właśnie mija, nieuchronnie się zbliża lub auto jest w złym stanie technicznym, który zaczyna coraz bardziej przeszkadzać właścicielowi. Drugą przyczyną jest sprzedaż w celach zarobkowych. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku aspekt ekonomiczny jest najistotniejszym czynnikiem decydu-jącym o sprzedaży samochodu.

Natomiast z drugiej strony podstawowym powodem zakupu jest chęć posiadania samochodu lepszego, nowszego i lepiej wyposażonego za możliwie najniższą cenę.

Sprzedający zawsze zainteresowany jest uzyskaniem wyższej ceny, dlatego będzie robił wszystko, aby zatuszować jakiekolwiek nawet najdrobniejsze wady i uszkodzenia. Często podając przy tym bardzo wygodne, ale mało prawdopodobne wytłumaczenie typu:


Tym samochodem jeździła babcia do kościoła raz w tygodniu. W dodatku po wspaniałych niemieckich drogach. Brzmi świetnie, ale nawet zakładając, że to prawda sprzęgło tego auta będzie z pewnością do wymiany natomiast zawieszenie zaliczyło każdą niemiecką dziurę a przynajmniej gwałtowne wjazdy na krawężniki.

Sytuacja życiowa zmusza mnie do sprzedaży auta. Nie stać mnie na auto. Jeśli jest to prawda, zapewne samochód będzie w kiepskim stanie technicznym i będzie wymagał dużego wkładu pieniędzy, ponieważ dotych-czasowy właściciel prawdopodobnie oszczędzał na utrzymaniu auta.

Sprzedaję, bo mam już drugi samochód w domu. Prawda jest taka, że sprzedający najpewniej wcześniej kupił nowy lub lepszy samochód a teraz sprzedaje stary. Pozostaje tylko pytanie dlaczego zdecydował się na wymianę samochodu i co w tym starym było nie tak? ---

porady dla kierowców, jak kupić używany samochód, opinie o samochodach, porady motoryzacyjne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Porscha Panamera S

Porsche Panamera S - limuzyna w 100 %

Autorem artykułu jest Hubert Pieszak


Marka Porsche wkracza dzielnie do klasy samochodów luksusowych. Choć słynie z produkcji samochodów sportowych, Porsche świetnie poradziło sobie w nowym segmencie. Za kierownicą Porsche Panamera S każdy poczuje się wyjątkowo.

Patrząc na ten samochód nasuwa się wiele pytań. Czy jest to auto sportowe? Napewno nie, gdyż owe Porsche waży 1,8 t i ma prawie 5 m długości. Nie może to być coupe, gdyż nawet wysoki pasażer może wygodnie rozsiąść się w elektrycznie sterowanych fotelach. Więc może sedan? Ale nie ma sedana, w którym siedzi się niemal na podłodze i który ma bagażnik o zmiennej pojemności.

Porsche jest znane z produkcji sportowych modeli. Segment luksusowych samochodów jest dla tej marki zupełną nowością. Jednak Porsche wkracza do tego segmentu bez żadnych kompleksów. I jest to dostrzegalne w cenie samochodu, która jest wysoka, nawet jak na warunki klasy premium. Wersja podstawowa kosztuje 111 tys. euro, a po uwzględnieniu dodatkowego wyposażenia (m.in. pakietu Chrono Plus, dwusprzęgłowej skrzyni biegów, adaptacyjnego zawieszenia), cena wzrasta do 120 tys. euro. Zaskakujące jest to, że w Polsce musimy za taką wersję zapłacić o 16 tys. euro więcej niż na rynku niemieckim.

Jeśli już usiądziemy za kierownicą, będziemy wiedzieli za co zapłaciliśmy. Siedzi się dość nisko na profilowanych siedzeniach. Wysoki tunel środkowy i pozycja kierowcy są charakterystyczne dla sportowych samochodów. Z jednej strony jest to więc typowe Porsche. Jednak wnętrze jest szlachetne i bardzo luksusowe, kojarzące się z 5-gwiazdkowym hotelem. Mimo, że na środkowej konsoli jest mnóstwo przełączników, ułożone są one logicznie, więc ich obsługa jest prosta.

Silnik uruchamia się za pomocą przycisku z lewej strony kierownicy. Dźwięk silnika jest miły dla ucha. Przyspiesza subtelnie, płynnie zmieniając przełożenia. Jest fantastycznie wyciszony. W momencie zatrzymania auta, Panamera wyposażona w system start-stop automatycznie się wyłącza. Na autostradzie potrafi pokazać pazur. Przy 400 KM bez problemu rozpędzamy się do 270 km/h. Komfort jazdy jest niesamowity, bez względu na to, który tryb pracy aktywnego zawieszenia został wybrany. Tym samochodem po prostu trzeba się przejechać, żeby to poczuć.

---

Hubert Pieszak

Więcej info na moim moto - blogu:

motoryzacjawpigulce.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 7 kwietnia 2011

Europa nie chce dobrych aut.

Europa nie chce już dobrych aut

Autorem artykułu jest wojciu


Jak pokazują dane dotyczące sprzedaży nowych aut na rynku europejskim, pierwsza dziesiątka listy najchętniej kupowanych samochodów obejmuje teraz wyłącznie modele z segmentu C lub mniejsze.

Jak pokazują dane dotyczące sprzedaży nowych aut na rynku europejskim, pierwsza dziesiątka listy najchętniej kupowanych samochodów obejmuje teraz wyłącznie modele z segmentu C lub mniejsze.

W tym zestawieniu znajdziemy aż dwa pojazdy firmowane marką Fiat. Najpopularniejszym modelem kupowanym na Starym Kontynencie jest aktualnie nadal Volkswagen Golf, który znalazł z lipcu 50 329 nabywców (+26,9%), natomiast narastająco od początku roku jest to 339 045 sztuk (+15,5%). Pierwszą trójkę listy uzupełniają ponadto Ford Fiesta z imponującą dynamiką wzrostu w lipcu o 55,9% oraz Peugeot 207.

Na liście Top-10 najpopularniejszych samochodów rynku europejskiego w lipcu znajdziemy dwa auta firmowane marką Fiat. Na czwartym miejscu plasuje się Punto ze wzrostem wolumenu o 38%, natomiast na pozycji ósmej znajdziemy wytwarzaną w Tychach Pandę, która poprawiła zeszłoroczny wynik o 47% (narastająco od początku roku jest to +32,6%).

Autorzy rankingu podkreślają fakt, że lista Top-10 obejmuje wyłącznie modele z segmentu C lub mniejsze. Takie, a nie inne preferencje klientów europejskich to skutek aktualnego kryzysu i obaw o przyszłość, jak również efekt wprowadzenia systemu dopłat w poszczególnych krajach europejskich, który sprzyja zwiększonemu zainteresowaniu ofertą niedrogich, ekonomicznych modeli. I to właśnie marki dostarczające takie samochody są głównymi zwycięzcami w branży motoryzacyjnej przy obecnej koniunkturze.

Warto również dodać, samochody takie jak Opel Astra oraz Ford Focus notują wyraźny spadek sprzedaży od początku bieżącego roku, a to dowód na słuszność opinii, że rynek europejski nadal odczuwa skutki trudnej koniunktury.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

OC , AC , NW .

OC, AC, NW

Autorem artykułu jest Maciej Rogacki


Niniejszy artykuł kieruje do osób, które przymierzają się bądź właśnie teraz szukają ubezpieczenia samochodowego OC AC lub NNW. Jeśli stanąłeś przed wyborem ubezpieczyciela, a dokładniej warunków samej polisy oraz wysokości składki OC - ten artykuł jest dla Ciebie.

Na co należy zwracać uwagę przy wykupywaniu polisy OC? Otóż przy polisie OC powinniśmy zwracać uwagę tylko na wysokość samej składki OC, ponieważ warunki ubezpieczenia OC są opisane ustawowo (Ustawa o ubezpieczeniach komunikacyjnych). Powinniśmy zadbać o to by była ona najniższa z możliwych. Jeśli chodzi zaś o ubezpieczenie AC, sprawa ma się nie co inaczej. W tym przypadku liczą się głównie warunki na jakich wykupujemy polisę - nie powinniśmy sugerować się ceną.

Ubezpieczenie autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym i dlatego Firmy Ubezpieczeniowe tworzą własne pakiety, czyli same ustalają kryteria na, których podstawie później wypłacą, bądź też nie wypłacą nam odszkodowania. W celu wyboru najlepszego ubezpieczyciela powinniśmy starannie przeczytać umowę ubezpieczeniową o dowiedzieć się co w chodzi zakres ochrony AutoCasco.

No i na końcu ubezpieczenie NNW - następstw nieszczęśliwych wypadków. Jest to także ubezpieczenie dobrowolne więc trzeba również zapoznać się dokładnie z warunkami polisy. Musimy jednak pamiętać, że polisa NNW nie jest polisą na życie - nie dostaniemy 100% odszkodowania w momencie utraty życia. Polisa NNW pozwala na otrzymanie odszkodowania w przypadku urazów, czy też częściej używane utraty uszczerbku na zdrowiu. Ubezpieczenie NNW pokryje nam koszty leczenia, rehabilitacji, itp.

Jeśli chodzi o kwotę za jaką wykupujemy ubezpieczenie - wahają się one z dnia na dzień. Jednego dnia będzie ono tanie w Firmie A, drugiego zaś w firmie B. Nalezy zatem prześledzić dokładnie cały rynek ubezpieczeniowy.

---

Ogłoszenia motoryzacyjne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kurs i egzamin na prawo jazdy po zmianach

W dzisiejszych czasach prawo jazdy jest niezbędne. Kiedyś na rozmowach kwalifikacyjnych pytano się czy prawo jazdy się posiada, teraz pyta się o ilość kategorii. Dlatego młodzi ludzie, tuż po ukończeniu 18 roku życia, zapisują się na kurs. Ostatnio zostały wprowadzone zmiany, które mogą ułatwić uzyskanie prawa jazdy.

Nauka

Zaczynamy od teorii. Mała sala, ścisk, zajęcia w godzinach wieczornych, wykładowca wbijający nam do głowy przepisy. Czy tak to będzie wyglądać zawsze? Niekoniecznie. Bowiem jeżeli wejdzie w życie pakiet reform znajdujących się w ustawie o kierujących pojazdami, zajęcia odbywać się będą w domu, przed ekranem monitora. Nowa formuła nazywa się e-learning i zakłada naukę przez Internet. Ewidencjonowany będzie czas trwania zajęć, a przebieg kursu będzie kontrolować instruktor, któremu drogą mailową będzie można wysyłać pytania. Taka forma ma być wygodniejsza, bo kurs możemy odbyć w czasie dla nas najdogodniejszym. Ten sposób nauki będzie również tańszy, ponieważ szkoły nie będą musiały dzierżawić sal, w których prowadzą wykłady. Po takim kursie zdajemy wewnętrzny egzamin teoretyczny i możemy wraz z instruktorem rozpocząć naukę jazdy „na mieście".

Egzaminy

Jeżeli zakończyliśmy szkolenie, uiściliśmy wszystkie opłaty, odczekaliśmy swoje w kolejce, możemy przystąpić do egzaminów państwowych. Najpierw egzamin teoretyczny. Dziś każdy ma wgląd w kompletne zestawy pytań, wszystkie są umieszczone na stronie internetowej ministerstwa infrastruktury. Po zmianach tak nie będzie, pytania będą generowane w czasie rzeczywistym. Co więcej, nie będziemy już mogli dowoli się cofać i poprawiać udzielonych odpowiedzi. Na każde zadanie testowe będzie określony czas, po rozwiązaniu, nie będzie można już nic zrobić. Ułatwieniem może być fakt, że nie będzie już pytań wielokrotnego wyboru. Czy będzie tak jak do tej pory: dwa razy możemy się pomylić, za trzecim razem „game over", to się okaże. O wyniku testu dowiadujemy się od razu. Jeżeli jest on negatywny, musimy dokonać odpowiednich wpłat, ustalić nowy termin i po raz kolejny podejść do części teoretycznej. Rekordzistką pod tym względem jest pewna Koreanka, która do testów podchodziła już 771 razy.
Po sukcesie teoretycznym przyszedł czas na praktykę. Tu zmiany zostały wprowadzone 9 czerwca. Teraz egzamin nie musi trwać 40 minut - nie musi, nie znaczy nie może. Egzaminator skraca trwanie egzaminu do 25 minut, tylko gdy osoba zdająca jeździ bezbłędnie. W innym przypadku egzamin nadal może trwać do 40 minut. Przed nowelizacją, egzamin zakończony przed upływem czasu, mógł być uznany za nieważny. Zmiany dotyczą również sprawdzania znajomości budowy technicznej pojazdu. Kiedyś trzeba było wymienić i wskazać wszystkie wymagane elementy techniczne. Teraz należy jedynie wskazać dwa elementy wybrane losowo. Czas zadania - 5 minut. Na egzaminie można popełnić jeden błąd, nie narażając się na przykre skutki. Oczywiście z wyjątkiem niezastosowania się do niektórych znaków drogowych (zakaz wjazdu, zakaz ruchu w obu kierunkach, zakaz skręcania w lewo, zakaz skręcania w prawo, nakaz jazdy, linia podwójna ciągła, a po 9 czerwca także znak STOP i niezastosowanie się do poziomego znaku oznaczającego powierzchnie wyłączoną z ruchu), to powoduje natychmiastowe zakończenie egzaminu. Egzaminator ma również obowiązek informować na bieżąco o wynikch. Ma to nie dopuścić do sytuacji, gdy po 40 minutach jazdy, zadowoleni z siebie, dowiadujemy się, że nie zdaliśmy.
Jeżeli nam się udało, możemy sobie pogratulować i pochwalić się znajomym. Jeżeli nie, procedura się powtarza: uiszczamy opłatę, ustalamy termin egzaminu, (wykupujemy kilka godzin jazd) i każemy trzymać kciuki rodzinie. W skrajnych przypadkach zawsze możemy wybrać się do Libanu. Tam podobno, żeby dostać prawo jazdy wystarczy dwóch świadków, potwierdzających fakt, że umiemy prowadzić....

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Symulator jazdy samochodem.

Symulator jazdy samochodem

Autorem artykułu jest Tomek Urban


Do dziś pamiętam swoje męki w zdawaniu na prawo jazdy... najpierw ten kurs, jazda za kierownicą, potem nie zdane egzaminy, potem znowu jazda z kierownicą, i znowu egzaminy itd. Aż wstyd się przyznać zdałem za 8 razem obiecując egzaminatorowi, że nie będę jeździł jak nie będzie naprawdę potrzeby

Do dziś pamiętam swoje męki w zdawaniu na prawo jazdy... najpierw ten kurs, jazda za kierownicą, potem nie zdane egzaminy, potem znowu jazda z kierownicą, i znowu egzaminy itd. Aż wstyd się przyznać zdałem za 8 razem obiecując egzaminatorowi, że nie będę jeździł jak nie będzie naprawdę potrzeby. Dziś jeżdżę całkiem nieźle, ale to chyba tylko dzięki wprawie, której nijak nie można było zyskać na kilkudziesięciu godzinach jazdy z instruktorem. A cały ten egzamin i kurs kojarzy mi się tylko z jednym ze sporym wydatkiem pieniędzy. Zarówno instruktorzy, ci łaskawi egzaminatorzy jak i te panie za kasą w ośrodku egzaminacyjnym, jak i kilka innych osób zapewne żyje z tego, że tacy jak ja zdają po 8 razy...

Niestety jak ja zdawałem nauka jazdy poza szkołą jazdy była dosyć utrudniona, jak kiedyś trafiłem na opuszczony zarośnięty plac, to zaraz zjawiła się tam policja strasząc kolegium :P Tak więc nawet potrenować parkowania nie miałem gdzie. Dopiero później się człowiek zorientował, że są specjalne place manewrowe. O i to było chyba jedyne miejsce gdzie można było sobie jakąś naukę załatwić taniej niż u instruktora.

Dziś na szczęście, technika poszła do przodu i pojawiły się nowe rozwiązania. Takim rozwiązaniem jest przykładowo komputerowy symulator jazdy samochodem. Niby nic wielkiego, pewnego rodzaju gra internetowa, dzięki której w praktyce możemy zacząć stosować teoretyczną wiedzę o jeździe samochodem

Wiadomo symulator taki nie nauczy nas tego czego nauczymy się za prawdziwa kierownicą (klawiatura to nie kierownica), ale inwestując te kilkadziesiąt złotych w takowy symulator jazdy samochodem. Będziemy mogli się w czasie jazdy z instruktorem skupić na tym co ważne, mając to co nauczyliśmy się na symulatorze już w głowie.

Rozwiązanie takie powinno nam pomóc zaoszczędzić trochę pieniędzy i nerwów, związanych z egzaminami i dodatkowymi jazdami.

freemind_symulator_pudelko

Zobacz więcej porad: Jak zdać egzamin na prawo jazdy?

---

Autor Tomek Urban - Oprogramowanie dla fim

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Drogówka(ale nie nasza) w Lexusach

Brytyjska drogówka w Lexusach.

Autorem artykułu jest Grzegorz Kopowski


Stare, wysłużone Subaru Imprezy zostaną zastąpione luksusowymi radiowozami pościgowymi. Lexus IS-F to nowy samochód brytyjskiej drogówki znacznie zwiększający jej możliwości. Pierwsze auta patrolować będą teren od East Roding of Yorkshire, przez Kingston, North Lincolnshire oraz North East Lincolnshire w Huberside. Pojazdy musiały przejść dwunastomiesięczne testy porównawcze z innymi samochodami zanim trafiły na drogi.

t_lexus_is_f_566

- Po testach z podobnymi pojazdami okazało się, że Lexus jest samochodem, który idealnie pasuje do naszych wymagań dotyczących osiągów, bezpieczeństwa oraz elektronicznej platformy, do której możemy podłączyć nasze urządzenia - mówi sierż. Mike Peck z sekcji policji drogowej w Humboltside. - Wybór tych aut nie był łatwy. Ostateczną decyzję podjęliśmy wspólnie z zarządcami floty policyjnej oraz doradcami finansowymi.

Nowe samochody brytyjskiej drogówki posiadają standardowy, 5-litrowy silnik benzynowy V8 o pojemności 5l. Daje to 417 KM i rozpędza Lexusa od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,8 sekundy, natomiast prędkość maksymalna tego pojazdu jest elektronicznie ograniczona do 270 km/h (bez ograniczenia – 330 km/h). Na 100 km przejechanej drogi samochód zużywa 11.4 litry paliwa, a jego waga własna wynosi 1714 kg.

250px-Lexus_IS_F_07

Lexus IS F vs Mercedes C63 AMG

Oba te samochody są niesamowicie mocne oraz piekielnie szybkie, dzięki porównywalnej ilości koni mechanicznych pod maską. Porównując specyfikacje techniczne obu pojazdów, nie dostrzeżemy wielu różnic. Wyjątkiem jest pojemność silnika, która w Mercedesie jest o ponad 1000 cm3 większa. Również moc maksymalna niemieckiego auta przewyższa trochę Lexusa, lecz są tego i złe strony - większa emisja CO2 do atmosfery. Niewątpliwym atutem japońskiego samochodu jest 8-biegowa, automatyczna skrzynia biegów, która całą pracę kierowcy wykonuje za niego. Jest to najszybsza przekładnia na świecie, nie licząc Forumuły 1, ponieważ na zmianę biegu potrzebuje zaledwie 100 ms!
Podsumowując, Lexus jak na debiutanta, wypada całkiem nieźle w porównaniu z niemiecką tradycją - Mercedesem i można powiedzieć, że jest jego godnym rywalem.

atpx82

Śmiem twierdzić, że brytyjska drogówka bardziej polubi swoją pracę, przebywając przez cały czas w takim samochodzie. Dodatkowo policyjny Lexus został wyposażony w charakterystyczne oznakowania i diody LED, a także sprzęt komputerowy. Łączna wartość auta to około 30 tyś. Funtów. ---

Zapraszam na naszą giełdę samochodową. Na pewno znajdziesz coś dla siebie! PORTALWORLD

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl